|
Recenzja "Wolfenstein nowy poczÄ…tek..." |
|
Wpisany przez Ukryty, generalne poprawki: Wlodara, poprawki HTML: Kiciek
|
|
poniedziałek, 11 stycznia 2010 22:07 |
|
Od jakiegoś czasu prześladowało mnie uczucie, że już bardziej jako gracz rozwinąć się nie mogę. Miałem wrażenie że scena ET stoi w miejscu , dlatego szukałem jakiegoś zamiennika. Na pierwszy ogień poszedł Enemy Territory: Quake Wars, ale nic prócz czcionki i samej nazwy wspólnego z ET nie miał, totalna porażka i pieniądze wyrzucone w błoto - kolejny klon UT.
Lekki zawód i zwątpienie ostudziły mój zapał do poszukiwania nowych wrażeń, aż do momentu, w którym usłyszałem, że ma się pojawić nowy Wolfenstein. Śledziłem wszelkie wzmianki związane z produkcją Wolfensteina, widziałem wiele nie przychylnych informacji na jego temat, ale gdy tylko pojawiła się możliwość zamówienia go, postanowiłem i jemu dać szansę ..... i tu zaczyna się moja przygoda.
Tak jak przewidywałem Wolfenstein przyszedł w dniu europejskiej premiery, czyli 21 sierpnia z samego rana. Pełen optymizmu zabrałem się do instalacji, która trwała naprawdę długo, bo około 20 min, gdybym był mądrzejszy zrobiłbym sobie coś do jedzenia, bo jak od niego odszedłem była ciemna noc :). Tak to prawda, nowy Wolfenstein może nas przykuć do komputera na wiele godzin, o czym dowiecie się czytając dalszą część recenzji.
|
|
WiÄ™cej…
|